Zaplanowana katastrofa?

Grzegorz Pietrzak, 2013-07-06, 22:50
kategoria:
Ze świata nauki
W ostatni wtorek miał miejsce feralny start rakiety Proton-M, która w swoim ładunku miała m.in. satelity systemu GLONASS. Rosyjskie media informują już o możliwej przyczynie katastrofy.
Rakieta rozbiła się chwilę po starcie, wykonując przy tym przewidzianą w programie procedurę awaryjną. Nikt nie ucierpiał. Rakieta rozbiła się 2.5 kilometra od swojej wyrzutni i kilometr od drugiej wyrzutni rakiet w Bajkonurze.




Rosjanie utracili kontrolę nad rakietą w czasie startu
Źródło: vesti.ru/ruvr.ru


Katastrofa przy samym starcie to zdarzenie wyjątkowe - zdaniem Igora Marinina z gazety "Rosyjskie Informacje Kosmonautyczne", jest to pierwszy taki przypadek od co najmniej dziesięciu lat. Wprawdzie Rosjanie nieraz już mieli problemy z rakietami - jak było na przykład gdy miała być wyniesiona sonda Fobos Grunt - ale pojawiały się one w dalszych fazach lotu.

Dużym problemem jest kwestia ubezpieczenia ładunku, który został zniszczony.
Początkowo informowano, że trzy satelity GLONASS i reszta sprzętu, m.in. sonda Fobos Grunt, zostały ubezpieczone za w sumie 6 mld rubli (ok. 190 mln dolarów) w spółce Rosyjskie Centrum Ubezpieczeń. Zaraz potem anonimowi informatorzy mediów w Roskosmosie donieśli, że ubezpieczenia nie było.
tvn24.pl
W środę ujawniono, że ubezpieczeniem nie były objęte satelity GLONASS o wartości 75 mln dolarów. Roskosmos tłumaczy, że nie otrzymał na to z budżetu funduszy.


Na koniec lotu rakieta awaryjnie wyłączyła silniki; chwilę potem wybuchła
Źródło: vesti.ru/ruvr.ru


Chociaż przedstawiciele Rosyjskiej Agencji Kosmicznej twierdzili, że większość z 600 ton toksycznego paliwa w rakiecie została wypalona w czasie lotu, pozostałe paliwo wybuchło. Wskazówką odnośnie ilości tego paliwa jest fakt, że lot był planowany na półtorej minuty, a trwał mniej więcej połowę tego czasu.

Roskosmos uspokajał:
Oczywiście eksplozja stworzyła trującą chmurę, ale dzięki wietrznej pogodzie większość paliwa spadła w formie deszczu na teren kosmodromu.
Rzeczniczka rosyjskiej agencji Roskosmos - Anna Wadiszczewa (tvn24.pl)


Według rosyjskich mediów przyczyną awarii było przedwczesne odłączenie się panelu zapewniającego łączność rakiety z kontrolą naziemną - mogło być ono spowodowane jego złym zamontowaniem.

Gdy 0.4 sekundy przed uruchomieniem silników panel się odczepił, rakieta uznała to za sytuację awaryjną. Uruchomiła silniki w celu rozbicia się w otwartym terenie, z dala od wyrzutni. Taką wersję rosyjskie media podają powołując się na informatorów u producenta rakiet Proton.

Zobacz też:

tvn24.pl

Udostępnij

Nie jesteś zalogowany!
Korzystanie z witryny www.SOFIZMAT.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie
plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki.